Grzybiarzu, zadbaj o swoje bezpieczeństwo
Rozpoczyna się sezon na grzybobranie, więc lubuskie lasy odwiedza coraz więcej osób. Należy jednak pamiętać, że do takich wypraw trzeba się odpowiednio przygotować. Leśne eskapady poza formą przyjemnie spędzanego czasu na łonie natury, niosą ze sobą także ryzyko zaginięcia. Te w największym stopniu zagraża osobom starszym, które mogą stracić orientację w terenie lub zasłabnąć.
W sezonie jesiennym służby ratunkowe regularnie przeczesują setki hektarów w poszukiwaniu zaginionych grzybiarzy, którzy przecenili swoje możliwości lub zlekceważyli podstawowe zasady bezpieczeństwa. Większość zaginięć wynika z brawury i kompletnego braku przygotowania, a najczęstszym błędem jest wyjście tylko na chwilę do rzekomo znanego lasu. Zanim pójdziemy zbierać grzyby przede wszystkim zadbać o w pełni naładowany telefon komórkowy. Smartfon z włączoną lokalizacją GPS pozwala na szybkie wezwanie pomocy lub odnalezienie drogi dzięki mapom, dlatego warto zabrać ze sobą także przenośną ładowarkę. Należy też zrezygnować z tradycyjnego ubioru w barwach moro na rzecz jaskrawych kolorów. Kamizelka odblaskowa lub jaskrawa kurtka sprawią, że będziemy widoczni dla innych, a w razie zaginięcia ułatwimy pracę ratownikom. Kluczowe jest również poinformowanie bliskich o tym, do którego lasu się wybieramy i o której godzinie planujemy powrót.
Podczas chodzenia po lesie kluczowa jest stała kontrola otoczenia, co oznacza, że nie wolno patrzeć wyłącznie pod nogi. Co kilkanaście minut należy podnieść głowę i zorientować się w terenie, starając się trzymać w zasięgu wzroku lub słuchu od charakterystycznych punktów, takich jak drogi asfaltowe, linie wysokiego napięcia czy skraje lasu. Osoby idące w grupie nie powinny się od siebie oddalać i mają obowiązek regularnie się nawoływać.
Niewielu amatorów grzybobrania wie, że lasy gospodarcze w Polsce są podzielone na regularne, najczęściej prostokątne sektory nazywane oddziałami leśnymi. Na skrzyżowaniach tych linii stoją kamienne lub betonowe słupki oddziałowe, które w razie zgubienia działają jak precyzyjny adres. Słupek posiada numery namalowane na swoich bocznych ścianach, wskazujące konkretne oddziały lasu stykające się w tym miejscu. Co ciekawe, jest on zawsze zorientowany według stron świata, a krawędź znajdująca się pomiędzy dwoma najmniejszymi numerami wskazuje kierunek północny. Podanie dyżurnemu numerowi alarmowemu wartości z takiego słupka pozwala ratownikom na zlokalizowanie zaginionego z dokładnością do kilku metrów.
Jeśli mimo wszystko dojdzie do utraty orientacji, najważniejszą zasadą jest zachowanie spokoju. Należy natychmiast się zatrzymać, usiąść, napić wody i spróbować racjonalnie ocenić sytuację. Warto szukać jakichkolwiek leśnych dróg, ponieważ każdy trakt w końcu doprowadzi do szerokiej drogi pożarowej lub słupka oddziałowego. Gdy robi się ciemno lub brakuje już sił, nie wolno zwlekać z telefonicznym wezwaniem pomocy pod numerem alarmowym 112. Po skontaktowaniu się ze służbami i opisaniu swojego otoczenia lub podaniu numeru słupka należy bezwzględnie pozostać w jednym miejscu i czekać na przybycie ratowników. Odpowiednie przygotowanie i odrobina wyobraźni w zupełności wystarczą, by każda leśna wycieczka kończyła się bezpiecznym powrotem do domu.
sierżant Martyna Litka
Komenda Powiatowa Policji w Sulęcinie