SULĘCIŃSCY POLICJANCI WSPIERAJĄ FESTYN W GRABOWIE
Sobota w Grabowie pachniała świeżym pieczywem, a na boisku, gdzie odbywały się gminne obchody „Dnia Chleba”, można było znaleźć coś więcej niż tylko chrupiące bochenki i wiejskie smakołyki. Wśród stoisk z pajdami chleba ze smalcem i lokalnymi wyrobami nie mogło zabraknąć sulęcińskich policjantów, którzy udowodnili, że bezpieczeństwo da się podać w przystępnej, a nawet zabawnej formie.
W dniu 23 sierpnia 2025 roku sulęciński profilaktyk asp. Michał Niziałek wspierany przez st.asp. Anną Nowak skorzystali z zaproszenia i udali się do miejscowości Grabów, gdzie swoimi działaniami wspierali organizację gminnego ,,Dania Chleba".
Choć aura była kapryśna – od czasu do czasu niebo przecinały szare chmury, a deszcz postanowił zrobić kilka krótkich wizyt – nikomu to specjalnie nie przeszkadzało. Najważniejszy cel to edukacja i dobra zabawa! Parasol w ręce i uśmiech na twarzy – tak wyglądała sobota w Grabowie.
Największe zainteresowanie, zwłaszcza wśród najmłodszych odwiedzających policyjne stoisko, wzbudziły odblaskowe zawieszki w kształcie misiów – urocze „Misie Silisie”. Te niewielkie, kolorowe gadżety jak za każdym razem stały się hitem dnia. Dzieci z dumą pokazywały swoje ,,zdobycze" rodzicom i przypinały je do kurtek, a policjanci tłumaczyli, że to nie tylko sympatyczna ozdoba, ale też ważny element poprawiający widoczność po zmroku – Taki miś świeci w ciemności lepiej niż latarnia, a do tego nie marudzi – żartowała policjantka Ania, rozdając kolejne egzemplarze. Nie zabrakło też długopisów, notesów czy smyczy, które zniknęły z policyjnego stoiska w ekspresowym tempie. Choć atmosfera była wesoła, mundurowi nie zapomnieli o głównym celu swojej obecności – edukacji. Rozmowy o bezpieczeństwie na drodze prowadzone były w lekkim tonie, ale z jasnym przesłaniem: pieszy i rowerzysta muszą być widoczni, a kierowca zawsze trzeźwy i czujny – ,,Droga to nie wybieg mody. Na czarno można wyglądać stylowo, ale z odblaskiem na pewno żyje się dłużej" – tłumaczył z uśmiechem sulęciński profilaktyk.
Nasze stoisko to nie tylko odblaski, tym razem szczególnym zainteresowaniem (zwłaszcza wśród starszych) okazały się specjalne ,,alko-gogle". Nie, policjanci nie częstowali żadnymi trunkami. Zamiast tego każdy chętny mógł na własnej skórze przekonać się, jak widzi i reaguje osoba pod wpływem alkoholu.
Okazało się, że proste czynności takie jak podanie ręki na przywitanie znajomego czy podniesienie przedmiotu z ziemi w takich goglach to wyzwanie, które kończyło się częściej w śmiechu niż sukcesem. St.asp. Anna Nowak z uwagi na wieloletnie doświadczenie w pracy w Sulęcińskiej Komendzie cierpliwie tłumaczyła, dlaczego wsiadanie za kierownicę po kieliszku to najgorszy z możliwych pomysłów. Jeden pan powiedział, że po pięciu sekundach w goglach ma zawroty głowy większe niż po trzech weselach. No i dobrze – przynajmniej zapamięta, że kierownica i procenty to duet gorszy niż ketchup z dżemem – żartowała policjantka.
Śmiech odwiedzających potwierdził, że policjanci potrafią zadbać nie tylko o bezpieczeństwo, ale i o atmosferę.
Cała akcja miała na celu pokazanie, że mundurowi są nie tylko od mandatów i kontroli drogowych. To także ludzie, którzy potrafią porozmawiać, pożartować i doradzić. Ich obecność podczas festynu udowodniła, że bezpieczeństwo może być tematem lekkim, zrozumiałym i bliskim każdemu – od przedszkolaka po seniora.
Festyn „Dnia Chleba” w Grabowie był nie tylko okazją do spróbowania lokalnych specjałów, ale też do przypomnienia, że o bezpieczeństwo trzeba dbać każdego dnia. Policjanci z Sulęcina udowodnili, że można to robić w sposób atrakcyjny, z humorem i otwartością.
A że pogoda była trochę kapryśna? Cóż, jak powiedział jeden z mieszkańców odchodząc ze stoiska:
– Chleb może być raz na zakwasie, raz pszenny, ale policja w Sulęcinie ma być zawsze w dobrym humorze!
asp. Michał Niziałek